Martin Lechowicz

Najważniejsze przy wypadkach

Dziś wszędzie piszą o tym, że samolot rozbił się o pług śnieżny na lotnisku w Moskwie. Bo była mgła.

Zapewne sztuczna.

W jednym serwisie napisali, że kierowca pługa zginął, a w drugim, że przeżył. Może zmartwychwstał? We wszystkich co do jednego piszą, że ruski kierowca był pijany.

A co, są jacyś inni?

W Polsce istnieje w prawie prasowym punkt, który nakazuje przy opisie każdego wypadku podawać informację kto był, a kto nie był pijany. Nie wiem który to punkt. Ale jakiś musi być, skoro wszyscy się do niego stosują.

Mam taką teorię po co to piszą: bo to jedyne co w tym wszystkim ludzi interesuje.

Poza tym umożliwia natychmiastowe wydanie wyroku: kto był pijany ten był winny, kto nie był ten był niewinny.

To takie proste. W ogóle nie wiem po co w Polsce są sądy.

Ja bym wprowadził w Polsce sądy 5-minutowe. Sprawdzałoby się czy obwiniony był pijany czy nie. Jak poniżej 1 promila - grzywna. Jak powyżej, do pierdla. Jak 5 promili - na prezydenta. Jak 8 - do księgi rekordów Guinessa.

Polska to prosty kraj.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Elektro-sklepik

Wspieraj barda! E-booki i piosenki, każda piosenka za złotówkę. Tanio jak Chinach!

Sztuka epistolografii 16

Mam wielką nadzieję, że ktoś kiedyś zbierze moje listy i wyda je drukiem.

Jak znam życie, będzie to zapewne jakiś prokurator, który po skonfiskowaniu mojego komputera za sprawą jakiego ACTA bądź innego legislacyjnego śmiecia, stanie przed obowiązkiem przeczytania całej mojej korespondencji.